Dla uczniów klas 1-3 na wtorkowy wieczór 24 lutego nauczyciele przygotowali atrakcje. Pierwszy raz młodsze dzieci miały okazję poznac szkołę od innej strony i w późnych godzinach wieczornych integrować się przy wspólnych zabawach, kolacji i odpoczynku pod gwiazdami. Na godzinę 17.00 niemal wszyscy, bo frekwencja byla bliska 100%, przybyli z uśmiechami na twarzach, poduszkami pod pachą i kocami w torbach. Zaraz dzieci zostały podzielone na trzy kilkunastoosobowe drużyny. Pierwszym zadaniem było wymyślenie nazwy grupy i w ten sposób powstały "Rogaliki", "Pieski" i grupa "Friends". Z zacięciem sportowców wszyscy przystąpili do konkurencji przejscia wyznaczonej trasy z piłeczką pingpongową niesioną starannie na łyżce, następnie kijem do unihokeja popychali piłki, pokonując szkolny korytarz, a potem podawali sobie hula-hop bez uzycia rąk. Na koniec wszystkie gtupy otrzymały plakat ze smokiem utworzonym z warzyw i trzeba bylo je nazwać. Największy problem sprawił karczoch, ale teraz już wszyscy wiedzą, co to jest. W nagrodę za poradzenie sobie z zadaniami, wszyscy mogli pobiegac po sali gimnastycznej, ale tak, by nie dotykać taśmy, która co chwilę obniżana była aż do poziomu 10 cm nad ziemią. Zmęczeni uczestnicy "Wieczoru w szkole", po dokładnym umyciu rąk, udali się na wspólną kolację. Tu każdy skomponował swoją kanapkę. Okazuje się, że tym, co łączy smaki wszystkich, jest surowy ogórek, który smakował dzieciom zarówno z wędliną, jak i żoltym serem czy jajkami na twardo. Dzieci nie wzgardziły też jabłkami i chrupkami. Pyszna herbata z sokiem lub cytryną, dopełniła całości. Ostatnia godzina, to był odpoczynek na matetacach, pod kocami, z niebem nad głowami. Przy zgaszonym świetle, w absolutnej ciemności, na suficie pojawił się księżyc i gwiazdy, Droga Mleczna, Układ Słoneczny i inne ciekawe planety. Pierwszy "Wieczór w szkole" dla klas młodszych sprawił uczniom dużo radości, dlatego wszyscy uznali, że należy go powtórzyć. A więc... do zobaczenia